Desant na Rusłana czyli relacja z EPBY PDF Drukuj Email
Wpisał: Tomasz Tomkowiak   
28.12.2006.

Środa, 27 grudnia 2007 godzina 7:00 rano stacja Shell przy ulicy Bułgarskiej. Grupa Wielkopolskich Spotterów spotkała się aby zaliczyć kolejną wyprawę klubową. Tym razem azymutem była Bydgoszcz a bardziej miejskie lotnisko  im. Ignacego Jana Paderewskiego.

Z góry mieliśmy obrany jeden cel. Był nim AH 124-100 Rusłan, który miał się pojawić ok. godziny 10:00 w okolicy podejścia do pasa 26.

Podzieleni na dwa pojazdy w składzie Quantas, Witek, Kawa, Puziu, Cyfer, Kozi, Płetwa i ja wyruszyliśmy do miasta gdzie rejestracje samochodów zaczynają się na CB (nie mylić z CB radiem w samochodzie Quantasa). Po około 1 godzinie i 40 minutach dotarliśmy na próg pasa 26/08, długiego na 2500 m, gdzie urzekł nas układ świateł podejścia typu CALVERT. Nie ma co gadać. Na naszej Ławicy są gorsze lampki, ale nie o tym miała być mowa…

W okolicy poza radiowozem policji, kręciło się już paru miłośników lotnictwa rodem z Bydgoszczy, Warszawy, Gdańska i innych miast. Do naszej ekipy dotarł również Waldek, który szykował się do udzielenia wywiadu w regionalnej TVP3.

Zanim wcisnęliśmy na siebie nasze kamizelki, to już nie było gdzie zaparkować. Zrobiło się czarno od ludu i rozpoczęła się „walka” o najlepsze miejsce do obserwacji podniebnego kolosa.

Rozpoczęło się odliczanie. Nasz skaner ustawiony na częstotliwość 131.000 MHz nic nie nadawał. Po chwili była znana przyczyna ciszy. Antek ma ok. 30 minut poślizgu. Port lotniczy zgasił światła podejścia (tak aby nie pogłębiać naszej dziury budżetowej) a my mieliśmy czas na … no właśnie na wcześniej wspomniane wywiady. Puziu, Kozi i Quantas użyczyli swego głosu dla radia RMF FM (odsłuchaj 1, odsłuchaj 2) a Waldek dał wywiad dla Bydgoskiej telewizji TVP3, który został pokazany w programie Zbliżenia (taki ichni Teleskop). Szkoda tylko, że panowie reporterzy nie potrafią dobrze zapisać nazwiska naszego kolegi i w relacji podpis posiadał literówkę. Ale jak to Kuba Wojewódzki mawia, należy im wybaczyć.

W końcu doczekaliśmy się. W radiu (skanerze) odezwał się pilot a wieża ponownie włączyła zajefajne światła podejścia. Gotowi do akcji czekaliśmy na gwiazdę poranka. Pogoda była mało ciekawa, więc 1ºC, mroźny wiatr, niskie ciemne chmury i mgła spowodowały, że w ostatniej chwili zobaczyliśmy to na co wszyscy czekali. AH-124-100 Rusłan wyłonił się z obłoków.

Fotka, za fotką, kamery w ruch, 15 sekund i już go nie ma. Zniknął gdzieś w głębi pasa częstując nas wyśmienitym rykiem rewersów w czterech silnikach.

       

Zadowoleni, zmarznięci zapakowaliśmy się do pojazdów i rozpoczęliśmy poszukiwania dogodnego miejsca do zrobienia statyki. Okazało się jednak, że projekt Rusłan na EPBY to jakaś totalna tajemnica. Postawili go w mało dogodnym miejscu ale przed naszymi obiektywami nic się nie ukryje. Po objeździe lotniska złapaliśmy go przy rozładunku trzech śmigłowców Mi-17 zakupionych przez MON na potrzeby WP (nie mylić z Wirtualną Polską) do Afganistanu.  

Około 12:00 pojawiliśmy się pod bramą jednostki wojskowej na zapleczu Bydgoskiego lotniska. Cele były dwa. Obejrzeć statyczną wystawę naszych pra pra pra samolotów wojskowych oraz „pacnąć” Antoniego z daleka. Po ponad 30 minutowych negocjacjach, dzięki uprzejmości dowódcy jednostki dostaliśmy się na jej teren. Zobaczyliśmy tam takie cacka jak An-2, PZL Iskra, Lim-5 (Mig-17M), Mig-21M, Mig 23M, Su-17M, Su-20 oraz śmigłowce Mi-2 i Mi-8. W oddali stał Rusłan ale WP też nie mogło się zbliżać. Zrobiliśmy więc parę fotek dla Miecia i udaliśmy się na naradę do KFC.

    

Po zasileniu organizmów kurczako-pochodnymi produktami wspólnie podjęliśmy decyzję o powrocie do Poznania przez Aeroklub Bydgoski. I tak też się stało.

Z terenu Aeroklubu zrobiliśmy parę fotek Rusłana. Miłe chwile przerwała nam (a bardziej Witkowi) nadgorliwa ochrona, która strzegąc tajemnicy śmigłowców Mi-17 powiedziała, że „tu nie wolno fotografować” i tak w ogóle to mamy sobie iść. Więc poszliśmy do naszych pojazdów wspominając tragicznie zmarłego w tym roku Karola Kubita.

W okolicy godziny 16:00 wróciliśmy do Poznania i mając w planach kolejną wycieczkę zabraliśmy się do skrzętnej obróbki zrobionych zdjęć.

An-124 Rusłan (kod NATO- Condor) to czterosilnikowy samolot transportowy produkcji radzieckiej zbudowany w biurze konstrukcyjnym Antonowa.

Rusłana można było podziwiać w Polsce kilkakrotnie: 12 sierpnia 1996 i 11 sierpnia 1997 gdy lądował na Ławicy w Poznaniu. Od roku 2003 z wrocławskiego lotniska Strachowice, za pomocą An-124 realizowane są regularnie rozmaite kontrakty na transport cargo.

Konstrukcja

Półskorupowa, wykonana z duraluminium. Kabina dla sześcioosobowej załogi hermetyzowana. Wrota ładowni znajdują się w nosie. Wyposażono je w dwa dźwigi o nośności 20 000 kg. Podwozie 24 kołowe, chowane.

Historia

Prototyp oblatano 26 grudnia 1982. Do produkcji seryjnej wszedł w 1986. Na Rusłanie ustanowiono kilka rekordów:

  • Osiągnięcie pułapu 10 750 m z ładunkiem 171 219 kg
  • Przelot bez międzylądowania na trasie 20 150 km w ciągu 25,5 godziny

Dane techniczne i osiągi

  • Wymiary:
    • Rozpiętość: 73,30 m
    • Długość: 69,10 m
    • Wysokość 20,80 m
    • Powierzchnia nośna: 628 m²
    • Masa własna: 195 000 kg
    • Masa użyteczna: 210 000 kg
    • Masa całkowita: 405 000 kg
    • Silniki: 4 dwuprzepływowe, odrzutowe silniki Łotariew D-18T o ciągu 229,5 kN każdy
    • Zapas paliwa: 287 000 l
  • Osiągi:
    • Prędkość maksymalna: 863 km/h
    • Prędkość minimalna: 245 km/h
    • Prędkośc przelotowa: 825 km/h
    • Pułap: 12 000 m
    • Zasięg: 16 500 km

foto: Tomasz Tomkowiak 

tekst: TT

dane techniczne: wikipedia.pl

Zmieniony ( 30.12.2006. )
 
« poprzedni artykuł
(C) 2010 ..:: Wlkp_Spotters ::.. Oficjalna strona Wielkopolskiego Klubu Fotografów Lotniczych